WIATRAK 2008

Wczoraj rozpoczął się dwudniowy festiwal WIATRAK organizowany przez:
21 PDH Husaria i 96 PDH Buczacz.

Pierwszego dnia były trzy konkurencje: piosenka harcerska, piosenka żeglarska, oraz piosenka z blaskiem. Prowadzący, czyli Okroj i Kasia Madalińska, od początku próbowali rozkręcić atmosferę, która wkrótce i tak zrobiła się...

dosłownie gorąca dzięki sali bez okien po brzegi wypełnionej harcerzami. Każdy występ był nagradzany kilkoma nieco wymuszonymi okrzykami, które z kolei nagradzane były garścią rzucanych w tłum cukierków. Każda drużyna dobrze przygotowała się do występu. Niestety już po kilku piosenkach publiczność zaczęła się nudzić. Atrakcyjność jednak wzrosła, gdy niezdyscyplinowani i żądni słodkości widzowie zaczęli odwiedzać scenę pomiędzy występami aby zaprezentować... cokolwiek lub po prostu „podharcerzyć” cukierki. W konkurencji piosenki żeglarskiej oprócz drużyn wodnych zaprezentowali się również „zieloni”. Nikomu jednak nie udało się zaprezentować lepiej niż mistrzowskiemu Galeonowi (trudno mi ocenić jak zaprezentował się Abordaż, gdyż znajdowałam się z nimi na scenie). Po piosence żeglarskiej przyszedł czas na piosenki „z blaskiem”. Okazało się, że każdy inaczej zrozumiał tę kategorię, więc niektórzy wyszli na scenę z latarkami, inni próbowali nas wzruszyć, blaskiem Galeonu był sam druh drużynowy ;). Pomysłem 16 PHDW Abordaż było wyłamanie się z tej konwencji i zaśpiewanie krwawej szanty „Do Abordażu”. Gilu zrobił doskonałe wprowadzenie, a później doskonale wczuł się w rolę szantymena wraz z Liperem i Brzozą.

Dzisiaj drużyny prezentowały się w maxi playback’u i kabaretonie. Atmosfera była o wiele luźniejsza niż dnia poprzedniego - niższa temperatura i więcej śmiechu. Pomysły czasami były naprawdę zaskakujące. Wszystkich chyba jednak najbardziej zaszokowało wydarzenie, jakim było ogolenie Grzany na łyso. Z resztą każde wejście Diamiru na scenę było szokujące. :) Niektórzy bardzo długo nie mogli wyjść z osłupienia, co chyba nikogo nie powinno dziwić. Po tej dużej dawce humoru nadszedł czas na rozdanie nagród. Na szczęście jedna z drużyn żeglarskich została doceniona - Galeon zwyciężył w kategorii „piosenka żeglarska” i w nagrodę otrzymał szklaną statuetkę przedstawiającą wiatrak.
Pierwsze miejsce w piosence harcerskiej zajęła Husaria, „z blaskiem” - drużyna z Łodzi, w maxi playback’u - Bomba, kabarecie - Wilki.
Cały festiwal wygrała 86 ŁWDH im. Mariusza Zaruskiego. Otrzymali przechodni duży wiatrak z desek którego się honorowo zrzekli (niby jak mieliby go przetransportować do siebie?).

Ogółem festiwal wypadł nieźle, chociaż był zbyt długi, pierwszego dnia można było skrócić go o jedną konkurencję... Miejmy nadzieję, że za rok organizatorzy nie popełnią tego błędu.

P.S. Dziękujemy Owcy za pomoc przy akompaniamencie :-)